W zasadzie sesja ta ma już z półtora roku, ale nie wiem dlaczego nigdy jej tu nie opublikowałam. Cała seria robiona przez fotograf Maję Wiraszkę, miała na celu ukazanie naturalnego piękna, tacy jak się budzimy. Oto więc ja i Emma w swoim naturalnym środowisku. Takie, jakie po prostu jesteśmy. Uśmiechnięte, cieszące się życiem nastolatki, które starają przekazać innym to co najważniejsze- wiarę w siebie i swoje możliwości, to, że warto sięgać po ryzyko i, że nie ma nic mocniejszego, jak miłość do siebie i swojego ciała.



