recent posts

Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SanDay. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą SanDay. Pokaż wszystkie posty

Zakochałam się we Wrocławiu!

2016/08/31

Zakochałam się we Wrocławiu!
Wrocław. I tu pozostaje tylko pytanie "jak się nie zakochać?". Jak ktoś zna odpowiedź, niech napisze w komentarzu. Ja nie znam. Wakacje już się kończą, jutro czas w końcu do szkoły, a mnie pod koniec złapało coś na podróże. Więc wybrałam się na dwa dni z moją mamą do Wrocławia. Muszę przyznać, że miasto ma niesamowity urok. Spacerując po nim zastanawiałam się nad historią tego miejsca, ile ludzie musieli wcisnąć w stworzenie go siły. Niesamowita architektura, kolorowe budynki i ogrom nieodkrytych miejsc. Szkoda ogromna, że byłam tam tylko na parę godzin, ponieważ aby chociaż trochę lepiej poznać takie miasto potrzebowałabym minimum tygodnia. Na pewno jeszcze nieraz zawitam do Wrocławia, jednak tym razem postawię na mniej turystyczne miejsca. Co polecacie zobaczyć? Koniecznie dajcie znać!












I oczywiście, tak jak prawie zawsze, zapraszam Was do obejrzenia krótkiej relacji z mojego wyjazdu. Tym razem odpuściłam sobie nagrywanie lustrzanką, ponieważ ostatnim razem przy relacji z Petersburga, moja ręką pod ciężarem aparatu zachowywała się jakbym nagrywała podczas trzęsienia ziemi. Więc mam nadzieję, że telefon wystarczył przy tym wyjeździe.




OOTD








Total look: Forever 21

Place: Wrocław, Rynek

SanDay: Kadzielnia Kielce & OOTD

2016/06/01

SanDay: Kadzielnia Kielce & OOTD







LOOK:
kardigan CHOIES // bluzka H&M // spodnie TOPSHOP // torebka LYDC LONDON

Jeżeli miałabym wybrać czy wolę pisać czy mówić, bez dwóch zdań wybrałabym pisanie. Dlatego też pewnie większość z Was zauważyła, że moje filmiki opierają się na obrazie i muzyce. Od samego początku chciałam, aby Youtube był tylko dodatkiem do bloga. To blog jest moim numerem jeden na liście. Niedługo planuję przejść na własną witrynę, która mam nadzieję Wam się spodoba. Jestem tutaj nietylko dla moich czytelników, ale również dla siebie. Zakładając bloga nie myślałam nad tym, czy kiedyś ktoś się zainteresuje tym co piszę. Stworzyłam z początku własne miejsce w sieci, po czym stało się ono miejscem nie tylko moim. Robię to co kocham i kocham to co robię. Oczywiście, że czasami miewam gorsze momenty, ale blog zawsze jest miejscem do którego mogę uciec. Nigdy nie jest w drugą stronę. Mam nadzieję, że nie tylko ja czuję, że wkładam w to miejsce całe swoje serce.