Nad przeprowadzką do Krakowa myślałam już bardzo dawno i bardzo intensywnie. Pomimo, że do przeprowadzki zostało mi jeszcze dwa lata (chociaż cholera wie) to cały czas rozmyślam nad tym, gdzie chciałabym zamieszkać. Jedyną wadą w tym mieście niestety jest lokalizacja. Do wszystkich innych miejscowości strasznie daleko, a jak sami wiecie- nie lubię siedzieć w miejscu. Kielce, w których aktualnie mieszkam, nie miałyby wady, gdyby były bardziej rozwinięte. Do rodzinnych miast większość ludzi się bardzo przywiązuje i ja również do takich należę. Jeżdżąc do Warszawy czuję pewną pustkę. Brakuje mi tego, że do wszystkiego jest blisko, brakuje mi lasów i gór, brakuje mi zalewów i jezior, brakuje mi tej specyficznej natury. Nie wyobrażam sobie tygodnia bez wyjścia na Kadzielnię czy Stadion Leśny. Jeżeli w przyszłości się wyprowadzę, to z pewnością będę tęsknić i wracać.
Na moim blogu znajdują się tylko i wyłącznie zdjęcia przedstawiające mnie bądź mojego autorstwa.
