A więc teraz zróbmy małą stop klatkę w zwiedzaniu. Pogadajmy o czymś co wychodzi mi mniej więcej lepiej. Ubrania! Chociaż lepiej czy gorzej, zostawiam Wam do oceny. Większość by powiedziała "o gustach się nie dyskutuje", jednak jak ja słyszę to powiedzenie, czasem mnie skręca coś w środku. Oczywiście złe jego zastosowanie do sytuacji. Bo jednak pomyślmy: o czym byśmy mięli rozmawiać jak nie o gustach? Swoich upodobaniach. Dzięki temu poszerzamy swoje horyzonty, zdobywamy wiedzę i zbieramy ze sobą innych doświadczenia oraz zdania. Nie zawsze oczywiście musimy się z tym zgadzać- i właśnie o to tu chodzi. Ludzie czasem by uniknąć niepotrzebnych sporów mówią "o gustach się nie dyskutuje", jednak jak mamy nauczyć się siły argumentacji i sposobu potrzebnego nam do dalszego życia. W towarzystwie w jakim się obracam, mówienie o gustach, o swoich upodobaniach i wymiana zdań to coś codziennego, i coś co bardzo lubię. Dzięki temu, z dnia na dzień uświadamiam sobie coraz lepiej, że "ludzi jak mrówków", a każdy z nich ma inne zdanie. Pokazuje to, że chociaż na pierwszy rzut oka każdy wygląda tak samo, każdy z nas jest inny, co w podsumowaniu naciska się stwierdzenie, że im świat różnorodniejszy, tym piękniejszy.
Zaczęłam o ubraniach, a skończyłam jak zwykle na czymś innym...
LOOK:
Bluza MISS TRBL // Spodnie // Buty KEDS // Plecak TKMAXX
MIEJSCE/PLACE:
Tsarskoye Selo, Rosja/Russia