๑۩۞PasteLove۞۩๑

Hej!♥ Dziś mam dla Was dość (jak na mnie) nietypowy post! Będzie on odbiegał trochę od wcześniejszych, ale nadal zaliczał się w temat, ale przecież po co się ograniczać?
Niedawno w jednej z małych szufladek na regale znalazłam 6 małych, pastelowych lakierów do paznokci. Strasznie się ucieszyłam jak te tylko zobaczyłam, bo parę miesięcy temu szukałam ich jak nienormalna, a były praktycznie na wierzchu. Pastelowe kolory zawsze mam na paznokciach jeżeli chcę sobie poprawić humor, ogólnie kolory w moim życiu odgrywają (zawsze w lato czy np. kiedy mój nastrój spada) dużą rolę. Sprawiają, że chce się żyć!, dlatego gdy są wakacje, nie ma szkoły i mam tyle wolnego czasu, staram się dobierać jak najbardziej żywe kolory.
Lakiery zostały zakupione w Clarie's i był to (z tego co pamiętam) mały prezent od Laury, która znalazła je na przecenie i kupiła, bo myślała, że będzie ich używać. Niestety jakoś jej do gustu nie przypadły i się kurzyły, dała je mnie, a ja z miłą chęcią je przygarnęłam. Jako jedne z nielicznych lakierów jakie posiadam, te, chociaż mają około pół roku, a jak nie ponad, cały czas dobrze się nimi maluje, nie stają się papką, z którą nie da się nic zrobić. Po pomalowaniu paznokci wpadłam na pomysł, do którego nie potrzeba dużo. Otóż są to kropeczki- yaaaay! Ja swojego czasu, baaardzo długo szukałam specjalnych pędzelków, czy innych gadżetów, które pomogą mi w namalowaniu idealnych kropeczek, dopóki nie wpadłam na dość banalny pomysł... po co szukać i wydawać pieniądze, skoro są wykałaczki!
Chciałam Wam pokazać dzisiaj pokazać, jak się nimi bawiłam:)


W tym wszystkim nie jest to nic trudnego, jedyne czego potrzebujemy to wykałaczki, lakier, top coat, patyczki do uszu oraz wiele skupienia i cierpliwości!

Pierwszym krokiem, który tak naprawdę wykonujemy to samo zanurzenie wykałaczki do lakieru.


Po drugie, na pozór nic to trudnego, ale trzeba się już trochę skupić. Moje ręce przy takich małych sprawach strasznie drżą i niektóre moje kółeczka... wyglądają na pewno nie jak kółeczka. Jeżeli też macie z tym problem polecam po prostu oprzeć dłonie na blacie i powoli przykładać kropelki lakieru.


Jak już na każdym naszym palcu będą widnieć kropeczki, poczekajmy 15-20 minut zanim zabierzemy się za utrwalenie.


Jeżeli już zauważymy, że wszystko ładnie wyschło możemy przejść dalej!
Ja do utrwalenia zawsze moich "rysunków" na paznokciach używam TOP COAT'u firmy Eveline Cosmetics, "X-trime Gell Effect" i delikatnie nakładam niewielką warstwę na paznokieć tak, aby w razie jakby nie do końca wszystko wyschło, nie uszkodzić żadnej kropki.


I jedyne co teraz nam zostało, to pozbyć się niedociągnięć, jakie po sobie lakier zostawił. Najlepiej zakupić do tego specjalne patyczki, które są już dostępne w większości drogerii, a nawet i hipermarketów. Ja używam zwykłych kosmetycznych do uszu.


I GOTOWE!


Paznokcie w ukończeniu mega mi się podobają. Niestety ich żywot był bardzo krótki, gdyż chwilę potem musiałam wyjść z domu i teraz cały mój arytzm przejęły sznurówki od butów. No cóż, tego nie dało się uniknąć. Dlatego polecam robienie paznokci, kiedy wiecie, że macie dużo czasu i nie musicie zaraz wyjść z domu i wiązać tych przeklętych sznurowadeł :)

+ Może niektórzy zauważyli, może niektórzy nie!- wprowadziłam parę zmian na blogu. Mam nadzieję, że podoba się i Wam!:)

Miłego dnia, cześć!

Twitter ☆ Ask.fm ☆ Facebook ☆ Fanpage ☆ Tumblr ☆ Instagram  Youtube
Snapchat: aleksandracedro    


You Might Also Like

15 komentarze

  1. Zawsze podziwiam osoby ze zdolnościami do malowania paznokci:D
    Świetnie Ci to wyszło <3 !

    Buziaki,

    http://realweronika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. ładne kolory ;-)
    http://karoliina-kari.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jak to świetnie wygląda ! Szkoda tylko że nie mam tak dużej kolekcjii lakierów jak ty ! ale coś tam wymodzę z moimi ;) Dziękuję za bardzo przydatny pomysł na mani kiur ( nie wiem jak się pisze xD )

    Pozdrawiam i zapraszam na nowy post <3

    http://martysienkablog.blogspot.com/2015/03/tag-dziecinstwo.html#comment-form

    OdpowiedzUsuń
  4. uwielbiam pastelowe kolory, niestety nie mam żadnych lakierów w tym kolorze, ale zastanawiam się nad kupnem ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie Ci to wyszło! :)
    madzixphoto.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale przepiękne paznokietki, takie typowo wiosenne :3
    MY BLOG click

    OdpowiedzUsuń
  7. Uwielbiam pastelowe kolory a z twoich lakierków szczególnie spodobały mi się trzy, niebieski, różowy i zielone! *_*

    naatusska.blogspot.no

    OdpowiedzUsuń
  8. Śliczne paznokcie :*

    Pozdrawiam cieplutko ✿
    ♥Mój blog-kliik♥

    OdpowiedzUsuń
  9. Nawet teraz mam na paznokciach kropeczki. Uwielbiam ten wzór. :D

    OdpowiedzUsuń
  10. świetnie to wygląda! :D

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie pazurki! :) Ja osobiście mam słabość do kropeczek na paznokciach w różnym wydaniu, co widać na nagłówku na moim blogu. Tobie wyszły super! Ja niestety sama sobie nie potrafię tak równo zrobić :(
    Buziaki,
    www.TheFiorka.pl

    OdpowiedzUsuń
  12. świetna notka i paznokcie! powodzenia w dalszym blogowaniu! ♥ zapraszam na mojego bloga☺http://m4rli.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. piękne zdjęcia :-)

    OdpowiedzUsuń