Me

๑۩۞Furry۞۩๑


Hej wszystkim!
Od samego początku chciałam przeprosić za tak długą przerwę, ponieważ nie pisałam tutaj prawie cały luty. W sumie też nie było co opowiadać, ale postaram Wam się to jakoś szybko streścić.


Zacznę od Walentynek, czyli jak dla mnie bezwartościowego "święta", a jednak kogoś może to interesować. Jak co roku spędzam go z przyjaciółmi, tym razem, tego dnia postanowiłam, że spotkam się ze znajomymi z innych miast w Warszawie. Było przed wyjazdem trochę niemiłych komplikacji, ponieważ początkowo miałam jechać na dwa dni, później jednak się skończyło tylko na sobocie. Cały dzień spędziliśmy super, przyjechały Agata i Asia z 3 koleżankami z Poznania, Patryk z Lublina, Magda z Łodzi i była również Julia, która jest Warszawianką i robiła za naszego "przewodnika". Niestety nie udało mi się ze wszystkimi spotkać, z którymi bym chciała, ale mam nadzieję, że zobaczymy się jak najszybciej! Zdjęcia z tego dnia, możecie zobaczyć między innymi na moim instagramie oraz asku, ale tam będziecie musieli już szperać na miesiąc wcześniej, a dużo tego tam jest do tamtego dnia.



Cóż, na ferie miałam bardzo duże plany! Chciałam pojechać do Warszawy, Poznania, Łodzi i Olsztyna. Wykorzystać ten czas jak najlepiej z ludźmi, których nie mam na co dzień. Niestety zachorowałam i leżałam całe dwa tygodnie w domu. Teraz siedzę 3 tydzień, aby do reszty pozbyć się choroby. W całym tym nieszczęściu znalazły się 3 dni w które odwiedziły mnie właśnie Asia i Agata, do których ja miałam jechać. Szczerze jak one były czułam się, jakby mieszkały ze mną od lat, moja mama je bardzo polubiła, często pomagały jej w kuchni i siedziałyśmy takie baby w salonie i gadałyśmy o głupotach, oglądałyśmy filmy, generalnie- było super!




No i w tym wszystkim przyszedł czas na moje 17 urodziny. Nie robiłam hucznej imprezy, chciałam aby przyszło do mnie parę dziewczyn i abyśmy sobie po prostu posiedziały. Było nas 11, w tym Nina, która przyjechała do mnie specjalnie na 1 dzień z Olsztyna. Biedna musiała rano jechać i następnego dnia po południu wracać, ale bardzo cieszę się, że jej się chciało i, że była ze mną przez ten mój jeden urodzinowy wieczór. Wszystkie prezenty, które dostałam były opakowane w różowo-fioletowe papiery, bądź też same były różowe i fioletowe! Jakby wszystkie się zgrały, haha. A myślałam, że nie wszyscy wiedzą, że są to moje dwa ulubione kolory. Brakowało mi paru osób, ale wiem, że bardzo chciały ze mną być, ale po prostu nie mogły.








Także jeszcze raz przepraszam, że tak długo post się nie pojawiał. Powoli dochodzę do siebie i będę nadrabiać stracony czas. Szykujcie się na nowe filmiki i nowe posty!

Twitter ☆ Ask.fm ☆ Facebook ☆ Fanpage ☆ Tumblr ☆ Instagram  Youtube
Snapchat: aleksandracedro    


You Might Also Like

8 komentarze

  1. przypominasz mi trochę Ninę Dobrev haha :D

    OdpowiedzUsuń
  2. super Olica:) kocham czytać Twojego bloga, jest taki inny, jakby ucieczka od codzienności? chyba o to mi chodziło :D pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na koljeny post skarbie:*

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo zainteresował mnie Twój blog. Co powiesz na wspólną obserwację? Pozdrawiam jusinx.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Jesteś piękna.

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowna!:) Obserwuję :3

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak ja uwielbiam Twojego bloga!
    Jestes taka sliczna <3

    claudiia-blog.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń